wtorek, 1 września 2015

Jak dbać o swoje wnuki

ILU ludzi tyle opini, 
ponieważ często spotykam się ze starodawnymi,a nawet przestarzałymi modelami żywienia dzieci, w większości po prostu utartym błednym myśleniem bez żadnych podstaw medycznych czy  naukowych, postanowiłam troszeczkę sprostować niektóre mity z punktu widzenia mamy dietetyk, nie tylko dla babć, ale też innych mam, tatusiów, opiekunek.
 Błędem jest:
  • podawanie dużych porcji rozcieńczonych zup, także tłustych potraw, ciężkich sosów, smażonych potraw.  
    To, że takie potrawy są bombą kaloryczną ociekającą tłuszczem,
    to pikuś, ale przede wszystkim smażenie jest źródłem szkodliwych związków, powstających w czasie rozgrzewania oleju do wysokiej temperatury.Szczególnie niebezpieczne są częściowo uwodnione oleje roślinne bogate w tłuszcze trans, odkładające się w naczyniach krwionośnych jako szkodliwy cholesterol LDL- co może skutkować w przyszłości np. miażdżycą. Im dłużej smażymy produkty w oleju, tym więcej tłuszczu one wchłaniają. Więc jeżeli już smażyć to szybko i najlepeij beztłuszczowo.
    "Smażenie powoduje, że produkty tracą wiele cennych składników, takich  jak witaminy rozpuszczalne w wodzie: B i C oraz w tłuszczu: A, D, E, K. Podczas smażenia powstają duże ilości wolnych rodników, które działają rakotwórczo, przyspieszają procesy starzenia komórek i powodują  miażdżycę tętnic."

    Jako
    dietetyk zdecydowanie poleca, zamiast smażenia gotowanie, pieczenie, duszenie. Jeśli już koniecznie chcemy coś usmażyć, to należy zwrócić uwagę na pewne zasady, których warto przestrzegać:
    1. Nigdy nie smaż na "starym: wcześniej używanym oleju.
    2. Wybieraj najlepszy olej np. olej ryżowy, kokosowy, palmowy- tu zdania dietetyków są podzielone, masło klarowane, smalec, natomiast oliwa z oliwek- (moim zdaniem do sałatek idealna do smażenia- zdanaia również podzielone) i olej rzepakowy nadają się do krótkiego smażenia.
    3. Do smażenia nie używaj: zwykłego- nie sklarowanego masła, margaryny, oleju słonecznikowego, oleju sojowego  oleju lnianego, oleju kukurydzianego, oleju z orzechów włoskich, oleju z pestek dyni. Idealnie sprawdzą się do sałatek, ale nie do smażenia. (z powodów technologicznych)
    4. Produkty przeznaczone do smażenia powinny mieć temperaturę pokojową, poza oczywiście mięsem i rybami.
    5. Temperatura oleju, w którym smażymy, powinien wynosić ok. 1900 – 2000C.
    6. Po usmażeniu odsączamy produkty na papierowym ręczniku.
     
  • zła organizacja posiłków podawanych dziecku w ciągu dnia - zbyt duża liczba posiłków (powyżej 4-5), częste pojadanie,
  • utrzymywanie karmień nocnych powyżej pierwszego roku życia, (Wiele osób może cię przekonywać, że najlepsze dla dziecka jest jak najdłuższe karmienie piersią. Inni z kolei będą sugerować, że karmienie naturalne warto prowadzić tylko w okresie niemowlęcym, a gdy maluch skończy roczek, mleko mamy można już zastąpić mlecznymi mieszankami. Nie warto przejmować się tymi radami. Sama zauważysz, kiedy jest ten właściwy moment. Jeśli pragniesz dłużej karmić dziecko piersią, nieważne, że nie jest już ono niemowlęciem. Twoje mleko to wciąż pożywny i zdrowy pokarm, który dostarcza przeciwciał, wzmacnia odporność malucha i nie wywołuje alergii. A poza tym, to doskonały „uspokajacz” ułatwiający maluchowi zasypianie. My na razie nie możemy się rozstać ze sobą w nocy i nadal się karmimy, chociaż coraz rzadziej i próbujemy dzielnie się odstawić;)

    • karmienie butelką ze smoczkiem dziecka powyżej 18-24 miesiąca życia, co może skutkować zaburzeniami prawidłowego rozwoju mowy oraz predysponować do wad zgryzu,

    • małe urozmaicenie diety, które może być wynikiem zarówno dziecięcej neofobii (Neofobia:lęk przed nowościami/nieznanymi pokarmami, często charakteryzuje stosunek młodszych dzieci do jedzenia, ) problemów z akceptacją niektórych produktów (często warzyw oraz mięsa), jak i braku czasu, a także tolerancji i cierpliwości rodziców/opiekunów do stopniowego przyzwyczajania dziecka do zróżnicowanego asortymentu produktów,
    • tendencja do podawania potraw o niewłaściwej konsystencji, nadmierne ich rozdrabnianie, przecieranie, miksowanie.
    • niedostosowanie wielkości porcji do wieku i indywidualnego zapotrzebowania dziecka,

    • zbyt duża ilość cukru,którego źródłem może być dosładzanie  potraw i napojów w domu oraz podawane w nadmiarze:
    1. soków i słodzonych napoi, słodyczy
    2. oraz innych dosładzanych sacharozą produktów co przyczynia się do rozwoju próchnicy zębów, nadmiaru masy ciała, zaburzeń łaknienia i zaparć

    • nadmierne używanie soli, przypraw z glutaminianem sodu i innych szkodliwych dla dziecka
     

Dieta dziecka powinna być:
  • urozmaicona:
– pod względem doboru produktów spożywczych,
  • uregulowana
– pod względem częstości i pory spożywania posiłków,( podobnie jak ze snem, ale nic na siłe)
  • umiarkowana
– z dostosowaną wielkością porcji posiłków /potraw do potrzeb dziecka - zdażają się dzieci, które wolą zjadać kilka mniejszych poisiłków zamiadt 3/4 czy 5ciu konkretnych, ale nie róbmy im kilkunastu posiłków dziennie.
  • z unikaniem
– nadmiaru cukru i soli oraz substancji dodatkowych (np. barwniki, konserwanty) kochani  dziadkowie, słodycze to na prawdę nie jest nic dobrego, nie powinnyt być nagrodą, czy prezentem , kchane mamy, pieczcie i róbcie dzieciom słodkości same, decydujecie wtedy o ilości cukru i o tym co jest w środku)


Zadbaj o to:
  • podawaj posiłki odpowiednie do wieku dziecka,
  • utrzymuj 3-4 godzinne przerwy pomiędzy posiłkami, pora karmienia dzieci powinna odpowiadać porze posiłków rodzinnych,
  • nie podawaj dziecku przekąsek i słodkich napojów pomiędzy posiłkami,nie zdziwi cię w tedy fakt, że dziecko nagle zaczęło lepiej jeść;)
  • ogranicz czas karmienia do 30-35 minut,niektórzy dziwią się, ze TAK DŁUGO, no cóż, dzieci uczą cierpliwości:)
  • zachęcaj do samodzielnego jedzenia, kochany mężu, wybacz ciągle brudną podłogę i wszystko do okoła, kiedy jemy z Hanią posiłki;)
  • akceptuj zachowania żywieniowe właściwe dla wieku, np.jedzenie rączkami, dotykanie jedzenia, brudzenie się itp.to jest normalne;) Brudne dziecko,. szczęśliwe dziecko:)
  • systematycznie wprowadzaj nowe produkty/ potrawy / posiłki, nie zamykajcie się i nie zniechęcajcie kiedy dziecko po raz 10siąty nie chce czegoś spróbować za 11nastym arzem się uda;)
  • staraj się nie rozpraszać dziecka, nie zabawiaj go nadmiernie
  • Podstawową technologią przygotowania potraw dla dziecka tak czy siak powinno być gotowanie.
  •  Jeśli dziecko jest niejadkiem posiłek zaczynamy od potrawy mięsno – jarzynowej, żeby pobudzić apetyt.  

Źródło:Poradnik żywienie dzieka w wieku od 1 do 3 roku życia
  Praktyczne zastosowanie Norm Żywienia opracowanych przez Grupę Ekspertów w 2012*
*Normy żywienia zdrowych dzieci w 1–3. roku życia – stanowisko Polskiej Grupy Ekspertów.
Standardy Medyczne Pediatria, 2012, T9.
*parenting.pl
*zdrowienatura24.pl

czwartek, 27 sierpnia 2015

Domowy budyń

Zastanawiałam się co zrobić córeczce na podwieczorek, postawiłam na budyń, nie, nie z proszku, to zbyt banalne;D
Podzielę się z wami przepisem na domowy budyń.

Składniki: 
w formie graficznej, jak wam się podoba?:) mi bardzo;) #onelittlesmile
Przygotowanie:
  1.  Odlewamy pół szklanki mleka, (jeżeli chodzi o mniejsze dzieci możemy użyć mleka modyfikowanego) pozostałą część gotujemy z łyżką masła i odrobiną cukru (można go oczywiście zastąpić miodem, bądź innym zamiennikiem odrobina czyli łyżeczka 5 g-20 kca;). 
  2. W odlanej części mleka mieszamy żółtko i obie mąki, a potem postępujemy już identycznie jak przy sklepowym budyniu – czekamy aż mleko się zagotuje i wlewamy do niego zawartość szklanki, energicznie mieszając. 
  3. Gotujemy kilka minut i nakładamy.SMACZNEGO:)!
Zawsze można urozmaicić budyń i ugotować go z dodatkiem kakao, owoców, itp.

Kalorycznosć: całości 567 kcal jedna porcja ok. 283,5 kcal- idealny podwieczorek:) nie tylko dla malucha;)

wtorek, 25 sierpnia 2015

Pulpety z kaszy mannej i sera twarogowego



Nowe miejsce prac- nowe pomysły na potrawy ♥ Love it. 
Wpadłam też na pomysł, żeby zcasami urozmaicić wam wpisy o ilość kalori danego składnika, żebyście sami mogli decydować ile ni czego dać według własnych potrzeb:) Pamiętajcie, ze każdy jest osobą indywidualną i o ile nie jest to żywienie zbiorowe, powinno się dopasować makro, mikroskładniki do samego siebie. najlepiej zaopatrzeć się w wagę i dokłądnie odmierzać sobie ilość skąłdników, łyżka często łyżce nie równa;) jednakże obok podaję wam ile mniej więcej w łyżkach, kubkach dodać.

 Składniki:

  • Kasza manna 50g- 1/3 syklanki- 160 kcal 
  • Mleko 2% 75 ml- 38 kcal 
  • Ser twarogowy (zmielony) półtłusty  100g- 133 kcal 
  • Białko jaja 30g (1szt)- 15 kcal 
  • Mąka 25g- ok. 2 łyżki- 85 kcal 
  • Masło 1g- na czubku łyżeczki 7 kcal 
  • Olej 4g -niepełnas łyżeckza- 35 kcal 
  • Zielona pietruszka 5g o ile posiadacie jeszcze suszoną czy mrożoną. 
  • Sól- to, że nie zawiera kalori nie znaczy, ze możecis ypać jej kilogramami, pamiętajcie o umiarze i konsekwencjach przesalania. (Więcej doczytacie TU)
KALORYCZNOŚĆ: 473 kcal porcja ok 6-8 sztuk
Przygotowanie:
  1. Mleko zagotować z wodą, osolić, wsypać mieszając kaszę mannę, ugotować na gęstą masę i wystudzić.   
  2.  Z białek ubić sztywną pianę.  
  3.  Zmielony ser połączyć z kaszą manną, dodać pianę, połowę przesianej mąki, wymieszać.
  4. Formować małe pulpeciki, obtoczyć w pozostałej mące. 
  5. Wrzucić na wrzącą, osoloną wodę, ugotować na małym ogniu. 
  6. Po wyjęciu na półmisek, polać mieszaniną roztopionego masła i oleju. 
  7. Przed podaniem posypać zieloną pietruszką.

poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Jabłecznik z cynaone na kruchy cieście

Obiecany przepis na jabłecznik

 
 Składniki:
 Ciasto :
  • mąka typ 650 - 3 szklanki
  • proszek do pieczenia (10 g) 2 łyżeczki
  • jajo 1 sztuka (50 g)
  • żółtka 4 sztuki (80 g)
  • śmietana 18% 5 łyżek (100 ml)
  • margaryna 250 gram
  • cukier 150 gram (ja nie dodawałam)
Dodatkowo:
  • jabłka kwaskowe 1,5 kg
  • cukier 150 gram
  • cynamon 1 łyżeczka

 
Przygotowanie:
  1. Do misy wsypałam przesianą mąkę. Dodałam proszek do pieczenia . 
  2. Wbiłam jajo i cztery żółtka. 
  3. Dodałam margarynę posiekaną w kostkę i śmietanę. 
  4. Włączyłam mikser i na najmniejszych obrotach przez 10 minut miksowałam. 
  5. Blaszkę prostokątną wysmarowałam margaryną. 
  6. Wyjęłam ciasto z misy i podzieliłam na 3 części. Dwie części poszły do blaszki . 
  7. Jabłka obrałam wycięłam środki i starłam w malakserze. 
  8. Prażyłam w garnku z cukrem i cynamonem przez 30 minut. 
  9. Wyłożyłam ostudzone jabłka na ciasto. 
  10. Pozostałe ciasto rozwałkowałam i pokroiłam w paski które położyłam na skos na jabłkach. 
  11. Ciasto wstawiłam do pieca. Piekłam 50 minut w 170 stopniach . Po ostudzeniu posypałam cukrem pudrem.    

Kaloryczność: porcja 110 g  z cukrem pudrem ok 250 kcal .

niedziela, 9 sierpnia 2015

Szparagi z kurczakiem pod beszamelem

Sezon na szparagi już za nami ale może ktoś z was skorzystał z dobrodziejstw wiosny i zabezpieczył się w kiszone szparagi na zimę:)?Kiszone? a właśnie tak:). Wystarczy woda z solą, koper, chrzan, czosnek, liście porzeczki, dębu i dobre szparagi.:)

Jeśli nie zdążyliście możecie w przepisie użyć fasolki szparagowej.

Składniki:
  • 12 szparagów zielonych(360 g)
  • 1 pierś z kurczaka (500 g)
  • 4 plastry boczku wędzonego (60 g)
  • sól, pieprz
  • przyprawa do kurczaka złocisty lub inna ulubiona o sprawdzonym skaldzie
  • 5 pomidorków koktajlowych  (100 g)
  • koper świeży
DO BESZAMELU:
  • 2 Łyżki masła (40 g)
  •  2 łyżki masła (40 g)
  •  2 szklanki mleka
  • sól
  • pieprz biały
  • gałka muszkatołowa  pół łyżeczki (2,5 g)


Przygotowanie:
  1.  Szparagi zielone lub fasolkę gotuje al'dente w osolonej wodzie, uprzednio odłamując twarde koncówki..Szparagi wkładam do wrzącej wody osolonej i gotuję dwie minuty.
  2. Pierś z kurczaka rozbijam, sole, pieprzę, posypuję przyprawą do kurczaka, kroję na cztery paski. Na każdym pasku układam po trzy szparagi zimne i zwijam. Układam na wierzch po plastrze boczku.
  3. Sos beszamelowy. Do rondelka dodajemy masło i powoli na małym ogniu  rozpuszczamy. Mąkę rozsypujemy na płynne masło i mieszamy aż się połączą. Nie rumienimy i nie smażymy. Powoli porcjami dolewamy mleko i mieszamy. Konsystencja gęstej śmietany i jest idealnie, doprawiamy, doprowadzamy do wrzenia.
  4. Do naczynia do zapiekania wylewam sos, układam w nim roladki , dodaję pokrojone pomidorki koktajlowe. Wkładam do piekarnika i piekę 30 minut temperatura 190 stopni. Podaję z koperkiem.  
SMACZNEGO:)
Kaloryczność: 200 g porcja- ok 250 kcal

wtorek, 28 lipca 2015

Meksykańskie klopiski w sosie Taco

Kolejna odsłona kuchni meksykańskiej;)
Klopsiki w Sosie Taco;) idealne danie jednogarnkowe;)

Składniki:
  • 500 g mięsa wieprzowo- wołowego
  • puszka krojonych pomidorów (400 g)
  • 2 cebule (200 g)
  • Jajko(50 g)
  • Przyprawy: sól, kmin rzymski, czosnek, papryka słodka, nasiona i liście kolendry, grys papryki czerwonej i zielonej, suszone pomidory, chili, pieprz czarny- lub gotowa przyprawa Kamis Klosiki w Sosie Taco. 

Przygotowanie:
  1. Mięso mieszamy z jajkiem i 3 łyżeczkami przyprawy.
  2. Formujemy małe kulki i obsmażamy je na patelni. 
  3. Dodajemy posiekane w kostki cebulę i papryki.  
  4. Wszystko smażymy ok. 5 min. 
  5. Dodajemy puszkę pomidorów i pozostałą część przyprawy. Gotujemy pod przykryciem ok 5 min, a następnie odkrywamy i gotujemy jeszcze 4 min.
  6.  Podajemy z ryżem
Kaloryczność: porcja 200 g 135 kcal + 50 g ryżu białego 306 kcal-brązowego 295 kcal

czwartek, 23 lipca 2015

Meksykańska zupa z kurczakiem part 2

Druga, ostrzejsza wersja zupy meksykańskiej.
Jak podaje aplikacja runner's idealna na 30 minut po biegu:).
Ostry smak papryczek chilli to zasługa kapsaicyny- antyoksydantu,który poprawia trawienie,przyśpiesza odchudzanie i zmniejsza ryzyko chorób serca. 

W porównaniu z poprzednią wersją ta jest wersją light;) podaje wam oryginalny przepis i przepis po mojej modyfikacji- przecież nie byłabym sobą gdybym zrobiła 100 % z przepisu:D

Do dzieła;)!
Składniki:
  • 3 szklanki bulionu drobiowego (600 ml)
  • 1,5 sztuki kukurydzianych placków tortilli (90 g)
  • puszka krojonych pomidorów (400 g)
  • łyżeczka (5 g) sosu tabasco
  • 1/2 papryczki chilli (według oryginalnego przepisu, ja nie dodawałam) (10 g)
  • 2/3 szklanki sosu salsa (w oryginale- u mnie sos boloński? tak boloński:) (150 ml)
  • pół szklanki kukurydzy z puszki /może też być mrożona (85 g)
  • pierś z kurczaka ok. 500 g
  • do smaku odrobina soli
  • 1/3 awokado (45 g)
  • świeżo posiekana kolendra (nie dodałam, bo nigdzie nie dostałam, a w moim ogródku już pustki)

 Przygotowanie:
  1. Piekarnik rozgrzewamy do 190 stopni 
  2. Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia i rozkładamy na niej tortillę lub razowy chleb pokrojone w centymetrowe paski.
  3. pieczemy od 5-9 minut,do momentu aż będą lekko złociste i chrupiące.
  4. W rondlu zagotowujemy bulion i wkładamy do niej pierś z kurczaka. Gotujemy około5 minut  i wyciągamy.
  5. Dodajemy pomidory, salsę lub boloński, kukurydzę,tabasco i ponownie doprowadzamy do wrzenia.
  6. Redukujemy temperaturę i gotujemy na wolnym ogniu około 8 minut.
  7. Ugotowaną pierś dzielimy na strzępy i dodajemy do zupy, żeby białko ścięło się do końca.
  8. Doprawiamy i podajemy udekorowane plastrami awokado. 
Można podawać na ciepło i zimno.

Kaloryczność: porcja 250ml -284 kcal