niedziela, 6 lipca 2014

Opalanie w ciąży

Zanim zaserwuję wam kolejną porcję ćwiczeń, na które w takie upały, z pewnością nie macie siły i ochoty:) skupmy się na tym jak chronić brzuszek przed słońcem.
Do czego nam potrzebne to słońce?
A do tego, żeby wytworzyła się aktywna forma witaminy D jest ona potrzebna zarówno mamie jak i maluszkowi:
  •  jest bardzo przydatna w przyswajaniu przez organizm wapnia – pierwiastka uczestniczącego w budowie kośćca nienarodzonego dziecka. 
  • zapobiega małej masie urodzeniowej dziecka, słabemu rozwojowi kości, 
  • u przyszłej mamy jej niedobór może wywoływać bóle stawów, osłabienie kości czy infekcje związane z obniżoną odpornością. 

  • oczywiście warto dodać, że samo słońce pozwala nam na uwolnienie endorfin czyli hormonów szczęścia, przez co poprawia nam się nastrój:)
Ale jak ze wszystkim co za dużo to niezdrowo.
Za sprawą hormonów-estrogenów i progesteronu  nasza skóra jest teraz szczególnie wrażliwa na promieniowanie. Przebarwienia lub pajączki mogą pojawić się po krótkim nawet pobycie na słońcu.

Jakie kremy są odpowiednie dla kobiet w ciąży:
Te, których filtr sięga powyżej 15, w zależności od rodzaju skóry i nie prawdą jest, że im wyższy tym lepszy, wszystko ZALEŻY.
Głównym mechanizmem obronnym skóry przed promieniowaniem UV jest właśnie opalenizna. Brązowe zabarwienie skóry zawdzięczamy melaninie, barwnikowi, który odkłada się w naskórku, by chronić wewnętrzne komórki skóry przed uszkodzeniem. W związku z czym prosta reguła im ciemniej się opalamy tym więcej melaniny mamy;). W zależności od tego jak się opalamy jesteśmy przypisywani do jednego z tzw. fototypów.
Właściwie pierwszym krokiem na drodze do pięknej, a przede wszystkim zdrowej opalenizny jest ustalenie naszego fototypu. 

Najpopularniejsze w naszym kraju fototypy to:

północnoeuropejski. jasna skóra, na której czasami występują piegi, włosy blond lub bardzo jasny brąz, niebieskie, zielone lub szare oczy. Pod wpływem słońca skóra szybko czerwienieje i łatwo ulega poparzeniom.Ładna opalenizna też jest możliwa, ale trzeba przez długi czas zażywać krótkich (kilku, kilkunastominutowych) kąpieli słonecznych. (Typ, który pasuje do mojej siostry:)) Zalecany filtr: SPF 15-30

środkowoeuropejski, skóra jasna do brązowej, bez piegów, oczy szare lub brązowe, a włosy ciemny blond do brązowych. Takie osoby mają stosunkowo duża odporność skóry na poparzenia. Już nieduża dawka słońca wywołuje pigmentację i zbrązowienie skóry, ale zbyt duża nadal wywołuje oparzenia- i tu się zgodzę, zwłaszcza w ciąży!. (mój typ:)) Zalecany filtr: SPF 6-15

południowoeuropejski skóra jasnobrązową lub oliwkowa o ciemnych włosach i oczach. Szybko się opala. Skóra ma dużą odporność na poparzenia słoneczne, ale także w tym fototypie pod wpływem promieniowania UV nasila się jej starzenie. (wszystko fajnie, ładna opalenizna, przez co mniej zwraca się uwagę na rozsądne opalanie, bo nie ma poparzeń, ale ja nie chciałabym się szybciej starzeć:P) Zalecany filtr: SPF 4-10

W Polsce rzadko, ale występuje też jedynka, czyli typ celtycki, o jasnoróżowej skórze, jasnoblond lub rudych włosach, jasnych oczach i dużej ilości piegów. Jeśli jednak przypadkiem go posiadamy, to musimy, niestety, całkowicie zrezygnować z opalania. Tutaj jest ten wyjątek gdzie Zalecany filtr jest wysoki: przynajmniej o wartości SPF 30.

Oczywiście kochanym mamusiom zalecałabym filtry z tej górnej granicy, pamiętając o tym, że chronimy dwoje, albo i więcej;), ale bardziej ważne jest to że w ciąży trzeba nakładać grubszą warstwę kremu z filtrem niż robimy to zazwyczaj i to przed każdym wyjściem na słońce. 

Nie ma stricte określone jakie kremy są dla kobiet w ciąży, czasami niektórzy producenci napiszą, że bezpieczne dla kobiet w ciąży i dzieci  i raczej za te bym się łapała i oczywiście najlepiej z apteki, gdzie z  pewnością są lepiej przechowywane.

Oczywiście za tolerancję na słońce odpowiada oprócz fototypy wiele innych czynników, na które należy zwrócić uwagę wybierając krem m.in.:  wiek, stan fizjologiczny, to czy jesteśmy akurat przed, po, czy w trakcie miesiączki (przed samą miesiączką i w pierwszy dzień skóra jest najbardziej wrażliwa, łatwo zapamiętać i porównać to z naszym rozdrażnieniem przedmiesiączkowym;)), PAMIĘTAJMY O STOSOWANYCH LEKACH, pytajmy lekarza, czytajmy ulotki, czy z danym lekiem możemy wystawić się na słońce niektóre preparaty antydepresyjne, antykoncepcyjne czy przeciwcukrzycowe uwrażliwiają na działanie promieni słonecznych, niektóre leki dermatologiczne np. Axotret  (co prawda w ciąży to nie MOŻE być stosowany, absolutnie, ponieważ uszkadza płód, ale wspominam na przyszłość)

podobnie działa dziurawiec, melisa, a nawet pietruszka (na pietruszkę uważajcie, w jej zielonych liściach znajdują się olejki eteryczne, które przyśpieszają skurcze macicy i mogą prowadzić do poronień!) i seler. Miesiąc przed wyjściem na większe słońce nie powinniśmy używać kosmetyków zawierających kwasy, retinoidy czy wit. A.

Tolerancję słońca możemy natomiast zwiększyć, jeśli na kilka tygodni przed upałami zaczniemy pić zawierający beta karoten sok marchwiowy, beta karoten to naturalny barwnik, który delikatnie zmienia koloryt naszej skóry na ciemniejszy i zmniejsza ryzyko poparzenia słonecznego. Do tego jest bardzo silnym przeciwutleniaczem, który wyłapując wolne rodniki zapobiega starzeniu się skóry i zmniejsza ryzyko uszkodzenia komórek skóry wystawionej na działanie promieni słonecznych. 

Warto też zaopatrzyć się oprócz kremu z wysokim faktorem w: kapelusz, chustę, okulary słoneczne – to obowiązkowe akcesoria każdej przyszłej mamy. 

WYBIERAJĄC STRÓJ KĄPIELOWY: zwróćcie uwagę na to, żeby zakrywał brzuszek, a dlaczego? Słońce jak już wspomniałam, przyśpiesza syntezę wit. D, która może powodować przedwczesne zarastanie ciemiączek i kostnienie czaszki u dziecka, która na dobrą sprawę skostnieć powinna dopiero prawidłowo ok 18 miesiąca życia, czyli efekt odwrotny od zamierzonego. I Znowu CO ZA DUŻO TO NIE ZDROWO.


ja jestem na etapie zaopatrywania się w kremy z filtrami i do twarzy i do ciała, wiec jak będę miąła porównania to an pewno się podzielę:)

A tym czasem do usłyszenia :)
A.K.

środa, 2 lipca 2014

Adresy internetowe stron "wartych uwagi"

Podsyłam wam kilka stron, które mogą dostarczyć jeszcze szeregu istotnych informacji i rozwiać niektóre wątpliwości:):
http://www.siostraania.pl/- (dużo, aktualnie i ciekawie)
http://www.mamazone.pl/- przyznam się, że moja ulubiona;) (treściwie, aktualnie, ciekawie, rzeczowo)
http://dziecisawazne.pl/- (Eko, sporo "duchowości", wartościowy)
http://www.hafija.pl/- (blog o laktacji)
http://lovi.pl/- fanki fb go uwielbiają:) (laktacja, porady położnych, forum)
http://www.osesek.pl/- (krótko, treściwie, dużo tematów)
http://porady-poloznej.pl/- (treściwie i prawdziwie)
http://www.babyboom.pl/- (dużo tematów, lekko i "sympatycznie")
http://parenting.pl/portal- (wyczerpująco, szeroko, zrozumiale)
http://mamdziecko.interia.pl/- (bardzo dużo tematów, krótko, filmiki z telewizji śniadaniowej i nie tylko- jeden z nich ostatnio prezentowałam wam przy ćwiczeniach mięśni kegla;)- http://3andmorein1.blogspot.com/2014/06/cwiczenia-w-ciazy.html)
http://babyonline.pl/- (artykuły z "Mamo to ja"- kolorowo- jeżeli, któraś z was ma ochotę na bezpłatne e-wydanie miesięcznika + newslettery + zaproszenia do konkursów + rabaty na zakupy:) zapraszam na http://dziewiecmiesiecy.pl/)
http://forum.mjakmama24.pl/- ("dobre" opowieści porodowe)
http://www.sosrodzice.pl/- (w razie potrzeby)
www.kinderland24.com.pl- (jesli jest coś do kupienia;)
http://www.swiadomamama.pl/- (przydatne fora i dyskusje)


Coś nie tylko dla cieżarnych:
http://wieszjak.polki.pl/- (duży portal poradniczy o zdrowiu)
http://poradnik.zdrowie.pl/- (duża strona, też zakładka "ciąża")


Nie zapominajmy też o Panach;):
http://tatawtarapatach.com/- (szeroki zkares tematu, ciekawie)
http://tatapad.pl/- (dowcipnie i rzeczowo)

Myślę, ze warto mieć taki spis, ja kiedy np. szukałam, jakiegoś forum, portalu, czegokolwiek co  mogłoby np. rozwiać jakieś moje wątpliwości, nieraz napotykałam na problemy w postaci "kurde nie wiem co wpisać w wyszukiwarce..." a jak już wiedziałam, to wiadomo, w internet można wrzucić wszystko i nie każda strona jest profesjonalna i godna polecenia. Wszystkie powyższe strony sprawdziłam i z czystym sumieniem mogę polecić, chociaż zdarzają się wpadki w  niektórych artykułach, ale to też często zależy od punktu widzenia;)

A która jest waszą ulubioną?:)

czwartek, 26 czerwca 2014

Ćwiczenia w ciąży część 1

Od poniedziałku wprowadzam nowe ćwiczenia najpierw zacznijmy od podstawowych i najważniejszych, później przejdziemy do tych na piękny biust, biodra, uda, pośladki i całą resztę;) :
Oddechy
 istotny element przy porodzie, pozwalają na sprawniejszy i szybszy poród, mniejszy ból, ciało przygotowuje się do pracy i wie jak reagować kiedy dochodzi do skurczu- jak oddychać podczas skurczu i w przerwach między skurczami, częściowo koduje nam się w głowie "wdech-wydech" i później ciało z przyzwyczajenia wykonuje poprawnie oddechy, bardzo ważny jest tzw. tor przeponowy- łatwiej maja osoby, które kiedyś śpiewały w chórze;), zauważcie kobietki, że zazwyczaj przy wdechu angażujecie klatkę piersiową a tu chodzi akurat o zaangażowanie przepony i co za tym idzie brzuszka.. Uwaga! Nie polecam oddychania więcej niż 10 razy w jednej serii,żeby nie doprowadzić do hiperwentylacji, nadmiernego natlenowania. 
Jak oddychać przeponą (ćwicz dopóki nie stanie się to naturalne):

  • Należy usiąść, stanąć wygodnie i wyprostować się.
  • Jedną rękę na początku kładziemy na klatce piersiowej, drugą na brzuchu, tuż przy talii(żeby sprawdzić czy aby na pewno oddychamy prawidłowo).
  • Wykonujemy głęboki oddech i liczymy do pięciu.
  • Przy oddechu powinniśmy czuć i widzieć jak brzuch robi się wypukły. Wstrzymujemy chwilę oddech, a następnie powoli wypuszczamy powietrze ustami.
  • Oddech powinien być równomierny i spokojny.

Najlepsze efekty przynosi reguła 1/3-0,33 wdechu do 2/3-0,66 wydechu- czyli- wdech np. 3 sekundy wydech- 6 sekund. Dla ułatwienia- wdech nosem- wydech ustami, można sobie pomóc wypowiadając głośno np. samogłoskę Aaaaaaaaaaaaa....

Akurat te ćwiczenia są przydatne nie tylko dla kobiet  w ciąży ale i dla innych ludzi, pozwalają zapanować nad swoim oddechem a tym samym ciałem i relaksują umysł. POLECAM:)!



Mięśnie Kegla
Jak zazwyczaj wygląda SIKANIE kobiet?
w ostatniej chwili, kiedy pęcherz aż boli, wpadają do łazienki, szybko przysłowiowe spodnie kawałek w dół, siadam, napinam się i sikam...
BŁĄD!
Przy tego typu sikaniu, angażujemy nie te mięśnie co trzeba, czyli przeponę, która wywiera nacisk na drogi moczowe i powoduje, że sikamy. A przecież przepona potrzebna nam była przy oddychaniu!
Poprawne sikanie:
Idziemy do łazienki, spodnie opuszczamy do samych kostek żeby nic nas nie uwierało, siadamy jak na tronie swobodnie, wyprostowane i sikamy...mocz swobodnie spływa- pod naciskiem Zwieracze się otwierają i swobodnie sikamy, za to właśnie odpowiedzialne są mięśnie kegla.

Wzmocnione i bardziej elastyczne mięśnie ułatwiają poród, zapobiegają opuszczaniu się narządów i wysiłkowemu nietrzymaniu moczu, zwiększają też satysfakcję seksualną kobiet.

Ciężko będzie mi wytłumaczyć jak je ćwiczyć, dlatego podrzucam wam link do filmiku instruktażowego;)

http://mamdziecko.interia.pl/raport-cwiczenia-miesni-kegla/w-czasie-ciazy/news-profilaktyka-i-cwiczenia-miesni-kegla,nId,717512

Jak prawidłowo wstawać, kłaść się i podnosić coś z ziemi czy kucać, siłą rąk- jest tu najważniejsza. W Filmiku pokazane jest jak sprawdzić, czy prawidłowo wykonujemy ćwiczenia, jeżeli już to umiemy możemy ćwiczyć mieśnie Kegla chociażby myjąc zęby, włosy, stojąc w kolejce, ja polecam ćwiczenie 2 razy dziennie po 10 razy z zaciskaniem na 3 sekundy i puszczamy, nie ma sensu ćwiczyć zmęczonych mięśni nieefektywnie. 

wtorek, 24 czerwca 2014

Szkoła rodzenia

My zaczęliśmy,a  wy?:)

Mamy cudowną prowadzącą(jak widać na zdjęciu wyżej)
 i super parę na zajęciach:). 
Szaleni ludzie, łącznie z prowadzącą wszyscy jesteśmy an TY, atmosfera jest świetna, pierwsze spotkanie odbyło się wczoraj i już jesteśmy zachwyceni.
Ciekawa byłam jak zareaguje mąż na takie "babskie" zajęcie, ale Pani Ewa ma tak genialne podejście, że OBOJE byliśmy zachwyceni a raczej Troje;)

Wzruszyliśmy się kiedy Ewa czytała nam opowieść malucha o rodzicach z brzucha. Nie spodziewałabym się po moim TWARDZIELU, że będzie miał piekące oczy:)) z wrażenia zapomniał ile ma lat;))

Bardzo nas zbliżają wszystkie wspólne zajęcia.
Zaczęliśmy od przedstawienia się i wypisania tego co dobrego wniosła w nasze życie ciąża:
  • z mojej strony na pewno to, że w końcu zwolniłam, zaczęłam bardziej z większa troską troszczyć się o siebie i kwitnące we mnie maleństwo.
  • Mąż bardziej kocha żonę;))
  • Mamy teraz większą organizację życia i w końcu... upragnioną stabilizację ♥
  • więcej czasu spędzamy razem
  • więcej czułości
  • większe zaangażowanie
Można wymieniać i wymieniać, ale te nasunęły nam się od razu. 

Rozmawialiśmy też o tym "Kiedy myślę o porodzie to..."
Chłopcy zgodnie napisali JESTEM SZCZĘŚLIWY- na pewno ściągali:P
My Z Kasią trochę podobnie, stresuje się, boję się, ale nie mogę się doczekać:))
Kiedy zaczęliśmy głośno rozmawiać o tym, czego tak na prawdę się boimy jakoś wszystko się rozwiało, stres odszedł i wszystko się tak wyklarowało...


Wiemy już jak się spakować na poród!:)
Chłopcy dowiedzieli się jak zmienia się fizjologia kobiety:) i wiele, wiele innych rzeczy:)

Na koniec dostaliśmy mnóstwo poradników, próbek, gazetek, listę do spakowania torby, wiele praktycznych rad o ubraniach i bieliźnie, każda ze swojej miejscowości dostała kontakt do położnej środowiskowej, Ewa dba o wszystko:)) jak będziemy rodziły w Giżycku, to będzie nas odwiedzała;) stara się bardzo, żebyśmy czuły się zaopiekowane.Uczy chłopaków jak nam pomagać, jak zrozumieć Baby Blusa;P, tłumaczy, ze my też musimy o nich zadbać im bardziej zadbamy o nich i ich komfort psychiczny  teraz, tym 2 razy tyle oddadzą nam na porodówce, tak CHŁOPAKI rodzą z nami:)!



Czeka nas jeszcze 6 spotkań przed porodem i 7 dme już z maluszkiem jakieś 2 miesiące po porodzie:) 

To pierwsze spotkanie ale już dało nam bardzo wiele spokoju! Polecam wszystkim gorąco!
Można wiele wynieść dla siebie i spokoju i nauki i szczęścia;)

Nasze spotkania trwają 2 godziny, praca jest tak zorganizowana a czas tak szybko leci, że nawet się tego nie odczuwa;)


W przyszłym tygodniu zaczynamy jogę!:)

http://www.ewachabas.pl/- a tu możecie poczytać o naszej szkole rodzenia;)

czwartek, 5 czerwca 2014

Niekonwencjonalne sposoby radzenia sobie z niektórymi chorobami i dolegliwościami.

Ciąża to  okres, w którym najlepsze jest to co naturalneJ dziś przedstawię wam jak można sobie radzić z niektórymi dolegliwościami przy pomocy… TADAM owoców, warzyw i innych produktów z których można przygotować  soki w sam raz na wakacje;) ;) Takie metody należą do stricte niekonwencjonalnych;)

Nie wszystkie opisane probelmy są typowe dla ciąży, ale może przydadzą się po tym okresie, lub waszym bliskim;)
Gdyby temat zaciekawił was na tyle, ze chcielibyście wiedzieć jakie składniki tych produktach działają właśnie tak dobrze, że pomagają zwalczać problem proszę o komentarz a z pewnością uzupełnię postJ


Zmęczenie wiosenne:
- dzika róża

Ogólne osłabienie:
- czarna  porzeczka
- burak czerwony
- winogrona

Pobudzenie:
- burak czerwony

Gorączka, przeziębienia, grypa i infekcje:
- maliny
- czarny bez
- śliwa tarnina

Chroniczne zapalenia:
Burak czerwony

Na brak apetytu:
- pomarańcza
- piołun

Zgaga:
-- piołun

Dolegliwości żołądkowe takie jak zaparcia, nieżyty jelit:
- jabłka
-jeżyna
- jagody
- marchew
- śliwki
- śliwa tarnina

Pobudzenie przemiany materii/trawienia Zbyt dużo cholesterolu? Problemy z obiegiem żółci, chcesz chronić wątrobę:
-rzeżucha
-cebula
- pomidor
-szpinak
-KarczochJ
- mniszek lekarski
- rzodkiewka

Wrzody dwunastnicy:
- kapusta

Problemy z pęcherzem, nerkami:
- brzoza
- dzika róża- profilaktycznie
- chrzan -łagodnie dezynfekuje przy infekcyjnych zapaleniach nerek i pęcherza
-skrzyp polny

Odwodnienie:
- dzika róża
- porzeczka czerwona
- mniszek lekarski
- chrzan
-seler

Dolegliwości skórne:
- ogórek
- marchew

Wiotczenie tkanki łącznej:
- skrzyp polny

Choroby niedoborowe :
- dzika róża
- wiśnia

Niedobory Wit. A
- marchew

Zaburzenia wzroku, kurza ślepota:
- marchew

Niedobory Wit C.
- między innymi śliwa tarnina

Pobudzenie produkcji krwi:
- szpinak
-winogrona

Anemia:
- wiśnia

Oczyszczanie krwi:
-brzoza
-rzeżucha (uwaga, jeżeli masz nadczynność tarczycy)
-ogórek
- dzika róża
- mniszek lekarski
- seler

Nadciśnienie
- głóg
- cebula

Odciążenie serca i krążenia, wzmocnienie mięśnia sercowego:
- porzeczka czerwona
- głóg
- cebula

Nerwobóle:
- czarny bez

Nieżyty dróg oddechowych
- Jeżyna
- rzodkiewka
- skrzyp polny
- cebula

Choroba gośćcowa/reumatyzm:
- jabłka
- brzoza
- porzeczka czarna




Stany poalkoholowe (może nie koniecznie w ciąży;)
- pomidor







czwartek, 22 maja 2014

Modelkowa mama w ciąży:)


To zdjecie za pewne pamiętacie z początków- tak już wtedy byłam w ciąży;)
Kto powiedział, że modelką nie można być w ciąży?
Na swoim przykładzie udowadniam, że nadal można;)
Autorem zdjęcia: Dariusz Tofiluk
 Autorką zdjęcia jak i całości stylizacji: Malwina Komorowska
 Autorem zdjecia: Konrad Mickiewicz
To czarno- białe zdjęcie pozwoliło zdobyć 1 miejsce w Ogólnopolskim Konkursie Fotografii Studenckiej w białostockim okręgu
oraz
nagrodę Grand Prix Ogólnopolskiego Konkursu Fotografii Studenckiej
"Parawan Złudzeń"!:)
Autorką zdjęcia i całej stylizacji jest Natalia Łowicka
 Autor zdjęcia: Kamil Klimaszewski
Makijaż wykonała: Iza Szymajda


                                        Autorką zdjęcia jak i fryzury oraz makijażu: Malwina Komorowska
Oczami: Karol Sokołowski
Mua: Agata Babaryko
Blender:P: Karol Wysocki — w miejscu: Vena Art Szkoła Stylizacji
Całość: Malwina Komorowska
Oczami Marka
Makeup: Iza Szymajda
Hair: Adrian Własiuk
Zdjęcie: Marek Żynel Fotografia — w Vena Art Szkoła Stylizacji.
MuA i reszta: Iza Szymajda
Fot: Kamil Klimaszewski
Obróbka Graficzna: ME.
Psychodzela.
MuA: Marta Nikołajuk
FoT: Trzecie OKO — w Vena Art Szkoła Stylizacji.


sobota, 1 lutego 2014

Dolegliwości ciążowe

Witajcie kochane mamy, długa przerwa u mnie, a wszystko przez ten pierwszy trymestr ciąży.
Jest on jednym z najważniejszych w przebiegu jej ciągu, tu zaczynają kształtować się wsyztskie najważniejsze organy naszego maleństwa.
Dla wielu z nas jest to także jeden z najcięższych trymestrów, poranne mdłości i wymioty, które często tyllo z nszwy są poranne, bóle brzucha i wiele innych
U mnie niestety pierwsze tygodnie 2giego miesiąca okazały się katorgą,  dlaczego tak się dzieje? Buzuja hormony-i dopóki wszystko się nie ustabilizuje, niestety będzie trzeba to znieść:) to nowa sytuacja zarówno dla nas jak i dla naszego organizmu, u mnie objawialo się to nudnościami, z czasem wymiotami, sennością, ogólnym osłabieniem i niechęcią do wszystkiego a zwłaszcza do jedzenie od czasu do czasu pojawiał się ból głowy.

Jedynę na co miałam ochotę to zwinąc się w kulkę i leżeć.



Naszczęście dziś czuję się znacznie lepiej, nadal czasami mdli mnie na widok jakiegoś jedzenia i zdarza mi się wymiotować, kiedy coś mi zaszkodzi, ale wyczytałam, że to bardzo dobrze, ponieważ organizm broni się w ten sposób przed szkodliwymi dla niego substancjami- mądrze:),. No właśnie, ale:

Jak sobie radzić z porannymi mdłościami?
Zanim wstaniemy z łózka dobrze byłoby coś przekąsić np herbatnika, ciastko korzenne.
Ja radziłam sobie w taki właśnie sposób.
Kiedy poczułam sie lepiej robiłam sobie gorącą herbatę z cytryną i jadłam lekkie śniadanie, płatki na mleku, jogurt czy kaszkę. Niestety są to mało kaloryczne produkty więc jeszcze przed wyjściem z domu zjadałam po około 1,5 godzinie coś "konkretniejszego". Pamiętajmy, że śniadanie to najważniejszy posiłek w ciągu dnia, wiem jak ciężko wmusić coś w siebie kiedy czujemy się źle, ale nie jedząć go tylko pogarszamy sprawę.
Na mnie bardzo dobre działanie miała także suszona mięta...

Jakie jest postępowanie kiedy już pojawią się wymioty?
Postępowanie doraźne ogranicza się do podawania dużej ilości chłodnych płynów.
Należy przyjmować posiłki w małych ilościach, ale częściej. Ja staralam się jeść co 2 godziny, żeby nie być głodną i nie narażać się na złe samopoczucie.
Ważne jest ograniczenie w diecie posiłków zawierających duże ilości tłuszczu, potraw gorących i słodkich, ponieważ nasilają złe samopczucie, oczywiście jest zima, więc nie sposób jeść samych chłodnych produktów, poprostu trzeba starać się, zeby potrawy nie były zbyt gorące.

Niektórzy lekarze pozwalają mamom na zastosowanie leków przeciwwymiotnych, istnieją w aptekach takie, które są bezpieczne dla kobiet w ciąży, ale trzeba być czujnym i obchodzić się z nimi ostrożnie, ja raczej podchodze do tego sceptycznie- masochistka? Hm... Nie po prostu nie chcę zaszkodzić dziecku, a nie jest tak źle, żeby nie można było sobie radzić bez leków.

Dla mnie bardzo ważnym bodźccem do tego, żeby wziąść się w w przysłowiową garść były studia i praca, a także to, żeby podobać się swojemu mężczyźnie i nie wyjść na słabełusza... i dałam radę;)! Ale kochane... czas zwolnić:) teraz najważniejsze jesteśmy my i nasze maleństwa! Cała reszta?:) Spokojnie, nie ucieknie... poczeka;). Więc róbmy tylko to co konieczne, nie przemęczajmy się, nie stresujmy zbytecznie i wsyztsko się ułoży:)

A wy, macie jakieś swoje sposoby na radzenie sobie z dolegliwościami:)?