sobota, 29 listopada 2014

Pytaj ja odpowiem cz. 2

Pisze do ciebie z zapytaniem. Nasz Kubus ma nietolerancje laktozy i muszę przejść na ścisłą dietę. Czy możesz mi doradzić co jeść?? A czego się wystrzegać?

Przede wszystkim trzeba pamiętać, że zdania co do zastosowania tu diety bez mlecznej są podzielone- na dobrą sprawę mleko nie będzie zawierało mniej laktozy jeśli przestanie się jeść nabiał.(bo laktoza to cukier mleczny a nie białko- uczulenia na białko a nietolerancja laktozy  to często mylone pojęcia, nawet przez lekarzy laktoza jeśli wypije się  np. mleko rozkłada się do galaktozy i glukozy i z krwi do mleka przedostają się te dwa cukry a nie laktoza) chociaż czasami dmuchając na zimne eliminuje się i mleko i wszystko co krowie w razie gdyby u matki enzym laktaza(odpowiedzialny za rozkład laktozy) nie działał prawidłowo laktoza się nie rozłożyła dokładnie.

Lekarze często zlecają tzw. test wodorowy na wykrycie nietolerancji- ale metoda jest sprzeczna, bo nawet u zdrowych maluchów wychodzi wynik pozytywny,więc to temat dyskusyjny.

co jest pocieszające, że jeżeli jest to nietolerancja wtórna(nabyta), po 8 tygodniach stosowania diety bez mlecznej (bo tyle mniej więcej trwa okres regeneracji u takich mniej więcej 3 miesięcznych maluszków) jelitka powinny znowu zacząć trawić laktozę i po zrobieniu badań można powoli wracać do nabiału:) jeżeli nie przejdzie to też nie ma się czym aż tak bardzo martwić u 60% dzieci alergia ustępuje w wieku do 3 lat:) a u kolejnych 20% do ukończenia 5. roku życia także duże szanse, że będzie okej:)

Dla pewności wykluczamy wszystkie produkty mleczne i jego przetwory: jogurty, maślanki, kefiry, sery itd. gotowce zawierające mleko też oczywiście te mleko w proszku, produkty zawierające żelatynę wołową( ale o ile dobrze pamiętam to przez chorobą szalonych krów to już ją wycofali z rynku w ogóle) serwatka kazeina odpadają, bo to wszystko znajduje się w mleku krowim.
Często ogranicza się cytrusy, orzechy, czekolady, jajka i kakao, jeżeli dziecko jest alergikiem, ale nie jestem do końca przekonana czy jest to konieczność, raczej fanaberia, ja na miejscu mamy jeżeli chciałoby m się zjeść np jajko, zjadłabym i obserwowała czy maluszkowi nie jest gorzej, jeśli nie to śmiało można jeść, niestety każdy organizm jest indywidualny i trzeba dobierać diety indywidualnie, a nie wywalać wszystko, a bo może... uczuli. może tak, a może nie, a witaminy i białko są potrzebne.
 Radziłabym uważać na pasztety, słodycze, wędliny, gotowe ciasta i kremy- kochana mamo musisz po prostu czytać etykietkę czy nie ma tam dodatków mleka, żelatyny, czy serwatki, niestety producenci pchają teraz wszystko do wszystkiego;/.. Jest to co prawda zajęcie czasochłonne i żmudne, ale niestety KONIECZNE!!!
W miejsce mleka i jego przetworów musisz wprowadzić produkty zastępcze o podobnych wartościach odżywczych. Żeby nie doprowadzić do niedoborów i związanych z tym konsekwencji. Teraz jest wiele zamienników mleka krowiego, np. mleko owsiane, ryżowe, sojowe (o ile oczywiście dziecko nie ma alergii na soję). niestety dla siebie samej dobrze by było żebyś wprowadziła wapń z doświadczenia polecam calperos
Wapń co prawda jest też w kapuście, brokułach, fasoli, fasolce szparagowej, orzechach i migdałach, tylko jest słabiej przyswajalny niż wapń z mleka, a ponadto są to w większości produkty wzdymające (kapusta, fasola) lub alergizujące (orzechy) No... i weź bądź mądry....

Do rzeczy:
PRODUKTY ZABRONIONE:
  • mleko krowie, kozie, owcze, w proszku, zsiadłe mleko
  • jogurty maślanka kefiry śmietana śmietanka np. do kawy
  • wszystkie potrawy i desery na bazie mleka lub przetworów mlecznych 
  • serwatka 
  • sery białe - twarogowe, pleśniowe(które i tak nie są polecane karmiącym),żółte sery typu feta 
  • serki topione serki homogenizowane
  •  oscypki 
  • masło margaryna zawierająca nawet niewielką ilość masła
  •  wołowina cielęcina wędliny, szynki, pasztety, salcesony i parówki zawierające cielęcinę lub wołowinę
  •  ciasta, ciasteczka, pierniki, pączki, bułeczki pszenne, torty i ciasta z kremami - wszystkie, które mają w składzie mleko, masło lub inne pochodne mleka 
  • pieczywo tostowe, biszkopty płatki śniadaniowe czekoladowe lub z dodatkiem mleka
  •  suchary wafle tortowe
  •  kremy czekoladowe do kanapek 
  • czekolada słodycze z czekolady, cukierki, wafelki, draże, herbatniki, batoniki
  •  budynie
  •  kremy
  •  lody
Ponieważ post wyszedł dość długi o mitach na temat samej nietolerancji w następnym poście.

 

piątek, 31 października 2014

Pytaj, ja odpowiem cz.1

Czy nie trzeba go dopajać? Pierś przecież nie wystarczy...
Często męczące pytanie od babci.
Odpowiedź brzmi, nie... Dzieci karmionych piersią nie potrzeba dopajać, karmienie zabezpiecza zapotrzebowanie niemowlęcia zarówno na składniki odżywcze jaki płyny, nawet w czasie upałów, najważniejsze jest to, żeby to matka piła dużo płynów około 2-3 litrów/ dobę. 

Czy to prawda, że dzieci karmione piersią dostają w pokarmie cholesterol?
Tym razem, odpowiedź  brzmi tak, ale spokojnie, nie ma się czego bać, akurat w przypadku maluchów cholesterol jest korzystny, bierze on bowiem udział w budowie układu nerwowego

Na początku drugiego miesiąca życia pojawiła się na lewym ramieniu dziecka czerwona grudka, która rośnie i zamienia się w mały ropień- co to jest?

Jest to odczyn po szczepieniu BCG przeciw gruźlicy, W miejscu, w którym została podana szczepionka, tworzy się naciek zapalny. Zmiana ta powinna wchłonąć się samoistnie. Jeżeli powstanie ropień, zwykle pęka on, wówczas należy dbać o sterylne traktowanie tego miejsca. W tym miejscu powstanie mała blizna, spójrzcie na swoje lewe ramię, też powinniście taką mieć;).


sobota, 25 października 2014

Jakich lekarzy powinniśmy odwiedzić?

U Pediatry
  • Obecnie uznaje się, że jeżeli z dzieckiem nic się nie dzieje to pierwsza wizyta u pediatry jest przy szczepieniu, czyli po 6ściu tygodniach + jednym dniu od pierwszego szczepienia w szpitalu, które odbywa się w ciągu 24 h po porodzie, tak więc jeżeli dziecko skończy 6 tygodni udajemy się do pediatry. Podczas pierwszej wizyty (w pierwszym miesiącu życia) lekarz bada dziecko i sprawdza, czy prawidłowo przybiera na wadze. 

Rytm kolejnych wizyt wyznaczają kolejne szczepienia.

 Jeśli coś niepokoi was w zachowaniu dziecka, nie ma na co czekać oczywiście idziemy na wizytę.

  • Następne badania tak zwane bilansowe są w wieku dwóch, czterech i sześciu lat. Pozwalają one wykryć nieprawidłowości w rozwoju.

U Ortopedy

  • Po raz pierwszy ortopedę odwiedzamy w pierwszym miesiącu życia dziecka. Zazwyczaj skierowanie dostajemy już w szpitalu, do poradni preluksacyjnej, ponieważ obecnie, sprawdzanie czy noworodek nie ma dysplazji stawów biodrowych (czyli nieprawidłowego ustawienia stawów) jest obowiązkowe wykonuje się badanie USG, żeby potwierdzić lub  wykluczyć diagnozę.
  • Ze zdrowym dzieckiem po raz kolejny powinno się wybrać do ortopedy kilka miesięcy po tym, jak zacznie chodzić. Lekarz oceni, czy maluch prawidłowo stawia stopy, i doradzi, jakie buty mu kupić. Nie martwcie się, że w pierwszych miesiącach stópki są skierowane bardziej do środka, to normalne;)
  • Podczas bilansów dwu-, cztero-i sześciolatka - kręgosłupem dziecka zajmie się pediatra. Jeżeli zauważy jakieś nieprawidłowości w postawie, to skieruje malucha do ortopedy.

Jeśli nie dzieje się nic niepokojącego, ortopedę warto odwiedzić profilaktycznie przed rozpoczęciem szkoły. Dziecko będzie więcej czasu spędzać w ławce, mniej na bieganiu i nawet niewielka wada stóp lub kręgosłupa, może się szybko pogłębić.
Później warto odwiedzać ortopedę raz w roku, zwłaszcza jeśli dziecko szybko rośnie lub przybiera na wadze.


 U dentysty
  • Na pierwszą wizytę do stomatologa można zabrać dziecko, jeszcze zanim wyrosną mu pierwsze zęby, żeby lekarz ocenił rozwój szczęki i proporcje twarzy. To taka wizyta "nadobowiązkowa", ale może okazać się cenna, bo stomatolog powie nam, jak dbać o higienę pierwszych ząbków i jak karmić malca, by zadbać o prawidłowy zgryz.
  • Kiedy dziecko ma już kilka zębów,koniecznie musimy iść do dentysty, żeby mógł ocenić, czy maluch prawidłowo ząbkuje.

Ta pierwsza wizyta potrwa nie dłużej niż 5 minut, ale będzie ważnym krokiem do oswojenia dziecka z fotelem stomatologicznym. Zęby mleczne są bardziej narażone na próchnicę, dlatego maluchy powinny zgłaszać się na kontrolę częściej niż dorośli - najlepiej co trzy-cztery miesiące. U kilkulatka lekarz będzie regularnie sprawdzał również zgryz i w razie potrzeby skieruje dziecko do ortodonty.

Do stomatologa nie potrzeba skierowania, wystarczy umówić się na wizytę w gabinecie, którego usługi są refundowane przez NFZ.


U okulisty
Ja w książeczce Hani mam zapisane badanie w 3,6,12 miesiącu, ale czy to konieczne, czy któraś z was prowadzała dzieciaczka w tych miesiącach??

  • Ogólnie mówi się o wizycie jeżeli dziecko skończyło już dwa miesiące i nadal ma wyraźnego zeza. Wizyta jest konieczna, również jeśli oko malucha jest wciąż załzawione, zaczerwienione albo ropiejące, co może świadczyć o zapaleniu spojówek lub niedrożności kanału łzowego. Wcześniaka powinno się pokazać okuliście w 4., 8. i 12. tygodniu życia, ponieważ dzieci urodzone przed 36. tygodniem ciąży są narażone na retinopatię wcześniaczą.(uszkodzenie siatkówki)
  • Rutynowa kontrola, jest obowiązkowa kiedy maluch skończy rok - podczas badania bilansowego. Przeprowadzi je pediatra, sprawdzając, czy dziecko nie ma zeza i czy potrafi wodzić wzrokiem za przesuwanym przed oczami palcem. Takie badanie powtórzy rok później. 
  • U czteroletniego dziecka pediatra zbada ostrość widzenia (poprosi dziecko o rozpoznanie kształtów podświetlonych zwierzątek, a jeśli maluch nie będzie w stanie tego zrobić, skieruje go do specjalisty). Niezależnie od wyniku tego badania warto umówić się do okulisty, zanim dziecko zacznie naukę w szkole.

Oczywiście do lekarza trzeba zgłosić się też wtedy, gdy dzieje się coś niepokojącego, na przykład maluch nie potrafi skupić wzroku na jednym przedmiocie (tzw. oczopląs) lub mruży oczy, kiedy ogląda coś z bliska.

Do okulisty nie trzeba mieć skierowania.


Do laboratoriumPodobnie jak do okulisty w książeczce Hani mam zapisane badanie w 3,6,12 miesiącu, ale czy to konieczne, czy któraś z was prowadzała dzieciaczka w tych miesiącach??

  • Co dwa lata warto zrobić podstawowe badanie krwi i moczu dziecka.

U laryngologa

  • W drugiej dobie życia wszystkie dzieci urodzone w polskich szpitalach mają badany słuch.
     
  • Starsze dziecko należy zabrać do laryngologa, jeśli podejrzewasz, że ma problemy ze słuchem, np. nie odwraca głowy w kierunku źródła dźwięku, nie reaguje na hałasy i nie rozumie, co się do niego mówi. Pediatra wystawi skierowanie do laryngologa również wtedy, gdy maluch często choruje na ostre zapalenie ucha lub infekcje górnych dróg oddechowych.

środa, 22 października 2014

Mrożenie/ przechowywanie i rozmrażanie pokarmu.

Dziś coś z bardziej praktycznej strony dla przyszłych mam chcących karmić piersią i dla tych, które już karmią i myślą o mrożeniu pokarmu.

Ściąganie i mrożenie pokarmu to najlepsza opcja dla mam aktywnych, które dbają nie tylko o dziecko ale i o siebie, w razie wyjazdu na  który nie możemy zabrać malca, podczas dłuższego wyjścia, czy po prostu w sytuacjach losowych, kiedy dzieje się coś co uniemożliwia nam karmienie, a jak wiemy(http://3andmorein1.blogspot.com/2014/08/naturalnie-czyli-karmie-piersia.html) pokarm kobiecy jest najlepszy dla malca więc nie ma się nad czym zastanawiać, tylko ścigać!
Zapasy najlepiej jest zrobić przy nawale zanim ureguluje nam się wytwarzanie mleka. Później jadąc w podróż zabieramy ze sobą laktator i uzupełniamy zapasy, które zjadł maluch, będąc np. z tatą.

  • Dla mnie najlepszymi do mrożenia okazały się pojemniczki z Simed,
 kosztowały ok 4 złotych za jeden i są na prawdę super, mieszczą 140 ml, powylewać, 
  • woreczki. z canpol
są całkiem fajne jeżeli dużo mrozimy koszt jest mniejszy, możemy zapisać dokładną ilosć, datę i godzinę, co jest bardzo istotne przy przechowywaniu, ale, ale są jednorazowe, 

  • używam też pojemniczków z Tomee Tippe, ale te które kupiłam są mniejsze, mają nie do końca dobre zamknięcie i są mniej wygodne i nie praktyczne, nie zakręcają się co w podróży nie sprawdza się, ponieważ wszystko może się powylewać
 
  • mam także woreczki z mum's care, ale jeszcze nie przetestowane, chociaż myślę, że nie różnią się tak bardzo od tych z Canpol babies.

Przejdźmy do przechowywania pokarmu:
  •  w pojemniczkach
-temp pokojowa -do 12 godzin;
- lodówka - 4 stopnie - 2-5 dni;
- zamrażarka wewn. lodówki - 10 stopni - 2 tygodnie;
- zamrażarka - 14 stopni- 3 miesiące;
- zamrażarka-  20 stopni - 6-12 miesięcy;
  • z torebkami jest trochę inaczej
- lodówka- do 24 godzin
- zamrażalnik w lodówce- 1 tydzień
- głębokie mrożenie- do 3 miesięcy


Rozmrażanie:
przed podaniem zamrożony pokarm należy przełożyć do lodówki lub pozostawić w temp. pokojowej ( tak radzi producent) ja  odradzam, dlatego, że w cieple za szybko rozmnażają się bakterie.
Jak osiągnie płynną konsystencję można go podgrzać ((nie gotować!))Maksymalnie do 37 stopni.

Uwagi!
  1. raz rozmrożonego pokarmu nie mrozimy ponownie!
  2. nie podgrzewamy w mikrofali!
  3. rozmrożonego pokarmu nie mieszamy ze świeżo ściągniętym



Hania, jak musi, mleko mamy pociągnie nawet z butelki:)




niedziela, 5 października 2014

Cięcie cesarskie

Długo mnie tu nie było;) 
Ale postaram się nadrobić,;)
W gruncie rzeczy moja nieobecność to kwestia mojego rozleniwienia po porodzie i próby odnalezienia się w nowej roli,  przeprowadzka, goście itp, itd. Chyba każda mama zrozumie;) 
Na szczęście wszystko już na swoim miejscu, zaplanowałam sobie czas i mam nadzieję zaglądac tu częściej:)

Dzisiaj czas na post, który własciwie przygotowałam jeszcze będąc w szpitalu, ale nie miałam czasu wrzucić.
Jak w temacie- Dziś o cesarce.


Może zdarzyć się tak, że Twój poród będzie musiał być ukończony cesarskim cięciem. Dzieję się tak w sytuacjach, gdy poród siłami natury jest niemożliwy albo wiąże się z zagrożeniem dla dziecka lub ciebie.
W niektórych przypadkach z góry wiadomo, że poród silami natury nie będzie możliwy lub będzie obarczony dużym ryzykiem. Wtedy decyzję o wykonaniu zabiegu podejmuje się odpowiednio wcześniej. Tak jak w moim przypadku:) Dzięki temu mogłam bardziej przygotować się psychicznie:-).
Niektóre kobiety są przekonane, że poród zabiegowy pozbawi je szansy przeżycia czegoś pięknego, wyjątkowego, sprawdzenia się. Należy uświadomić sobie, że sposób, w jaki dziecko przyszło na świat nie wpływa istotnie ani na matkę, ani na dziecko:-)
Uwierzycie, że po 4 dniach spędzonych w szpitalu czekając na cesarskie cięcie, nie spotkałam dziewczyny rodzącej naturalnie, która chciałaby to powtórzyć?:-)
Widząc je na korytarzu, zapłakane, zwijające się z bólu, krzyczące w niebogłosy jakby obdzierali je ze skóry, cieszyłam się, że jednak nie będę przez to przechodzić, po krótkich rozmowach w trakcie czy tuż po porodzie, każda stwierdziła zgodnie "uwierz nie chcesz rodzić sama".
 Ciekawa wszystkiego siedząc w pokoju położnej podpatrzyłam tablice porodów i... na 10 pacjentek tylko 2 miały poród naturalny:-o byłam w szoku... czy faktycznie tak mało kobiet miało szansę urodzić naturalnie? Potwierdziło to przyjście studentów i ich pytanie "czy dzisiaj będzie jakiś poród naturalny?" i ta ich nadzieja w oczach kiedy mnie zobaczyli:-) "nie, nie, na mnie nie patrzcie ja do cesarki":-)
Mała ilość urodzeń potwierdził też jeden z badających mnie lekarzy, " a naturalnie nie chciałaby pani rodzic?:-)" ba... wtedy pomyślałam gdybym mogła... teraz po kilku dniach obserwacji nie jestem tego taka pewna:-)
Przy wskazaniu do cięcia trzeba sobie. uświadomić, że zabieg taki ratuje życie lub zdrowie dziecka, a przecież to, jak bardzo kochamy nasze dzieci, uświadamiamy sobie najlepiej w sytuacjach, kiedy są one chore lub coś im grozi.

 Sytuacji, kiedy jeszcze w ciąży planuje się cięcie jest kilka:
- łożysko przodujące
- nieprawidłowe położenia i ułożenia płodu (np. położenie miednicowe/pośladkowe tak było np. w moim przypadku)
- dziecko zbyt duże w stosunku do wymiarów kanału rodnego
- niektóre choroby
- przebyte operacje macicy
- zakażenia w obrębie pochwy
- objawy zagrażające zamartwicy płodu
-przedwczesne oddzielenie łożyska
- brak postępu porodu
- a także-  ciężkie nadciśnienie tętnicze
- i inne

Warto pamiętać, że każdego roku tysiące dzieci, które nie przeżyłyby porodu drogami natury lub urodziłyby się uszkodzone, rodzą się zdrowe, dzięki właśnie możliwości wykonania cięcia.

Dlatego kochane nie boimy się, bo wszystko dla dobra malucha:-)

A dla takich chwil jak na zdjęciu , chyba warto, Prawda?:)

piątek, 29 sierpnia 2014

Ciekawostki


Już po wszystkim :)
Powitajcie małą Hanie;)
18.08.2014 r. godzina 8,30 :)
Tak wracaliśmy do domu:)
O Hani, porodzie i całej reszcie na pewno już niedługo;)
Dziś parę ciekawostek.
Pamiętacie jak pisałam o kosmetykach do prania ?http://3andmorein1.blogspot.com/2014/08/wydatki-plus-minus.html

Moje wątpliwości po części rozwiał Doradca z Loveli, a o to co napisał:
"Droga Angela Em,

cieszę się, że w ramach proponowanej przez Ciebie wyprawki znalazły się produkty do prania przeznaczone dla dzieci. Wybierając środek do prania dla niemowląt, warto upewnić się, że jest on przeznaczony do stosowania od pierwszego dnia życia maluszka. Nie widzimy tego, ale zwykłe proszki (także z linii Sensitive) mogą zawierać szkodliwe substancje, które przedostają się do krwiobiegu i przenikają w głąb organizmu malucha. Ich wpływ, choć nie jest widoczny gołym okiem, nie działa korzystnie na dalszy rozwój dziecka. 

Skóra maluszka przez pierwsze trzy lata nie jest jeszcze w pełni ukształtowana i nie stanowi odpowiedniej bariery dla silnych składników, które przenikają do organizmu dziecka. Jej budowa różni się od naszej. U dorosłych komórki skóry ułożone są bardzo ciasno (jak dachówki, które ściśle do siebie przylegają). U maluchów leżą one luźniej, przez co nie tworzą właściwej bariery ochronnej i są przepuszczalne dla zanieczyszczeń, temperatury i wszelkich substancji, z którymi skóra ma kontakt. Co ciekawe, u noworodków naczynia krwionośne są tak blisko naskórka, że aż przez niego prześwitują. Gołym okiem dostrzegamy, że noworodki są bardziej czerwone :) W dalszym etapie rozwoju, choć już tego nie widzimy, naczynia krwionośne nadal leżą bliżej naskórka i są szersze niż u dorosłego. Wykazują przez to większą podatność, by wchłaniać wszelkie przedostające się przez skórę substancje.

Wybierając produkty, na których nie jest wyraźnie napisane, że są dedykowane dla niemowląt, nie można mieć pewności co do bezpieczeństwa ich działania. Dlatego, bez względu na to, na proszek jakiej marki się zdecydujesz, warto przede wszystkim zwrócić uwagę na skład oraz informacje zawarte na etykiecie. 

Mam nadzieję, że moja odpowiedź będzie dla Ciebie pomocna. Gdybyś miała dodatkowe pytania, chętnie odpowiem :) Zachęcam Cię także do odwiedzenia strony internetowej programu edukacyjnego „3 lata pod ochroną”. Znajdziesz tam informacje na temat budowy i właściwej pielęgnacji skóry dziecka.

Pozdrawiam,
Doradca Lovela"

Fajnie, że ktoś się zainteresował:)

A pro po słyszeliście o zabobonie wywieszania dziecięcego prania do 16nastej???

To co dalej z ciekawostek:
"Dziecko również może często się zgłaszać do piersi nie tylko z głodu, ale również z chęci zaspokojenia poczucia bliskości. Bardzo często robią tak noworodki, na okrągło wisząc na mamie, a później wymiotując z przejedzenia" 

"Jak najbardziej możesz karmić podczas zapalenia gardła, oskrzeli, grypy itp. W czasie grypy i innych "przeziębieniowych" chorób organizm matki wytwarza przeciwciała, które przenikają do mleka, czyniąc w ten sposób dziecko odporniejszym. "

"Możesz używać balsamów i kremów - pod jednym warunkiem - nie smaruj nimi brodawek i otoczki brodawki (ciemniejszego miejsca na piersi), by dziecko nie jadło kosmetyków. "

"Konsumpcja mleka nie ma wpływu na produkcję pokarmu. Żadne samice ssaków nie piją mleka, a pokarm mają. Dlaczego więc u człowieka by miało być inaczej?"

Czy spotkałyście się z tym, ze nie można pić mleka 3,2 %?


środa, 13 sierpnia 2014

Wydatki plus minus

Kiedyś poruszałam już temat wydatków (http://3andmorein1.blogspot.com/2014/02/wydatki-w-ciazy.html) , wcześniej było dość teoretycznie, dziś trochę już bardziej w praktyce:) o rzeczach, które udało mi się kupić głównie na promocjach, lub w miejscach, w których znalazłam je najtaniej jak np. najtańsze apteki:), bo po co przepłacać??:). Ceny piszę w przybliżeniu, bez rozbijania na grosze.

Zacznijmy od kosmetyków do prania:
- Hipoalergiczne mleczko do prania białych ciuszków Lovela- 22 zł/1,5 l
- Hipoalergiczny proszek do prania kolorów- 22 zł/ 1,8 kg

Wiem, że mamy stosują też np. Vizir Sensitive, ale akurat cenowo się nie opłacało kosztuje ok. 39 zł za 2,8 kg, oczywiście gdyby Lovela nie była w  promocji taniej wyszłoby kupić Vizir, ale OD CZEGO SĄ PROMOCJE:D
Z płynów polecają Lenor Sensitive i faktycznie tu wychodzi taniej, bo za 2 l ok 15 zł, ale ja już nie chciałam mieszać przez 1-wszy miesiąc wolę kosmetyki w miarę możliwości w miarę z jednej linii.
ALE UWAGA na NIEMIECKIE Lenory- mają nieco inny skład- silniejsze składniki i niestety te odpowiedniki często uczulają. 

kosmetyki i przybory dla malucha:
- łóżeczko z SZUFLADĄ I  materacykiem pianka-gryka-kokos- 286 zł
(ceny różnią się w zależności od tego jaki kolor, czy z szufladą, czy bez, jaki materac, wzór itp.)
((Przy okazji chwalę się pięknym łóżeczkiem, wszystkimi z nim związanymi bajerami:) nowym kolorem ścian a przede wszystkim Moim kochanym MĘŻEM ♥, który dzielnie wszystko remontuje, ustawia, maluje i skręca:) DUMNA ŻONA:) ))
- Ziajka płyn do kąpieli natłuszczający 370 ml- 12 zł

Tańszy i bardziej wydajny odpowiednik emolientów jak Oliatum  czy Oillan, a równie skuteczny, kupiony w razie W:) niestety w mniejszych miejscowościach ciężko o dostanie kosmetyków dla tych najmniejszych.

- Płatki Cleanic Dzidziuś 60 sztuk- 5 zł
- Patyczki z ogranicznikiem Cleanic Dzidziuś- 3,20 zł
- Gaziki 100 sztuk- 4,50 zł
- Bambino mydełko z Lanoliną 100 g- 2 zł
- Bambino Oliwka 300 ml- 14 zł 
- Puder Linomag- 8,50 zł
-  Krem Linomag A + E- 9 zł
-Pieluchy New Born Bella Happy 42 sztuki- 19 zł
- Pieluchy dada rozmiar 2 i 3- 50 zł
(Tata maluszka się rozszalał i już kupuje na zapas:), tak, była promocja;) Podobno lepsze od pampersa, sprawdzimy, zobaczymy)
- Podkłady do przewijania Seni 90/60 cm- 1,7 złza sztukę 
-Podkłady 60/ 60 cm- 1 zł za sztukę  
- Podkład ceratowy higieniczny Canpol- 2,40 zł
- Pieluchy białe tetrowe 60/80 cm- 1,60 zł
- Pieluchy flanelowe 70/80 cm z nadrukami- 5 zł
-Wanienka Tega 86 cm- 17 zł
- Okrycie kąpielowe 80/80 cm- 24 zł 
- Termometr kąpielowy Canpol- 5,50 zł
- Rożek niemowlęcy 80/80 cm- 18 zł
- Kocyk polarowy 75/100 cm- 18 zł
- Grubszy kocyk - 34 zł
- Czapeczka- 3 zł
- Cieplejsza czapka na dwór- 10 zł
- Rękawiczki niedrapki- 2 zł
- Szczotka z grzebykiem Canpol- 6 zł
-Nozyczki dla niemowląt Canpol- 6 zł
- Smoczek uspokajający Lovi- 9 zł
- Gruszka do nosa Canpol- 3,50 zł
- Termometr elektroniczny Baby One- 17 zł
- Chusteczki nawilżane Johnson's Baby 56 sztuk- 5 zł  

kosmetyki i przybory dla mamy:
- Podpaski maxi bella 10 sztuk- 3 zł
- Podkłady poporodowe Bella Mama 10 sztuk- 3,50 zł
- Wkładki laktacyjne  60 sztuk- 11 zł
-Biustonosz ciążowy do karmienia Canpol- 31 zł
- Wielorazowe majtki poporodowe Seni- 2,50 zł
- Ziaja Krem Przeciw rozstępom- 24 zł

zabawki:
- Karuzela nakręcana- 35 zł

pościel:
- Komplet pościelowy 90/120 (poszewka na podusie, kołderkę i prześcieradło)- 35 zł
- pościel do wózeczka - 25 zł

ubranka rozm 56 cm:
- Pajacyk- 12 zł
- Komplet śpioszki i kaftanik i tu ceny różne 23/27 zł
- Bluza Miś z kapturkiem- 34,50 zł
- Body- 14 zł
- Chusteczka pod szyję- 8,5 zł

apteczne:
- Sudocrem 400 g- 30 zł
- Sól fizjologiczna w ampułkach 0,9 % NaCl- 10 sztuk po 5 ml- 3 zł
- Pedicetamol 30 ml- 13 zł
- Octenisept 50 ml- 22 zł
- Woda utleniona 3%- 1 zł:)
- Altacet żel 75 g- 12 zł
-Espumisan krople 30 ml- 20 zł
- Panthenol Pianka 5 % 150 ml- 10 zł



To tyle z rzeczy które kupowałam,sporo rzeczy dostałam więc ciężko pisać mi o cenach:) Oczywiście wszystkie rzeczy z atestami i od sprawdzonych sprzedawców koniecznie;)).
W przyszłości jeszcze pewnie wrócę do tego tematu.

Pamiętajcie o innych rzeczach, które niezbędne są w szpitalu, na wyjście, itp. nie wszystkie tu uwzględniłam:)
Kochane mamy o laktatorach, pojemniczkach, itp., tatusiowie o fotelikach, wózkach:)
Także tymczasem:)